top of page
Szukaj
  • Zdjęcie autoraPiotr Wiśniewski

Zjazd Pojazdów z epoki PRL w Kończewicach - sobota 29. czerwca

Podczas widowiska "MY Naród – Dźwięki Solidarności" będziecie mieli okazję podziwiać kultowe pojazdy z czasów PRL-u!



Fundacja Kraj Wspaniały zorganizowała specjalny Zjazd Pojazdów z Epoki PRL, gdzie zobaczycie legendarne auta i motocykle, które królowały na polskich drogach. Będzie to wyjątkowa podróż w czasie, pełna nostalgii i wspomnień!


Jakie pojazdy mogą się pojawić? Zobaczcie małą ściągę!


Samochody osobowe i użytkowe produkowane w PRL


Import samochodów z bratnich państw nie był w stanie zaspokoić popytu na auta osobowe w PRL. Jedynym rozwiązaniem wydawał się rozwój czy budowa sektora od podstaw. Pionierami były warszawska Fabryka Samochodów Osobowych (FSO), otwarta w 1951 roku, oraz bielska Wytwórnia Sprzętu Mechanicznego (WSM), która w 1971 r. została przemianowana na Fabrykę Samochodów Małolitrażowych. Z czasem produkcja – na mniejszą skalę – odbywała się też w Mielcu, w Lublinie, w Nysie czy w podpoznańskim Antoninku. Warto dodać, że w 1975 r. w Tychach otwarto drugi zakład wchodzący w skład FSM – związane to było z coraz większym zapotrzebowaniem na Fiata 126p.


FSO Warszawa


Warszawa była pierwszym seryjnie produkowanym autem osobowym w Polsce po zakończeniu II wojny światowej. W nowej fabryce na stołecznym Żeraniu od 1951 roku powstał model M-20, będący licencją modelu GAZ M-20 Pobieda. W PRL auto wywarzano przez ponad dwie dekady (do 1973 r.) – przez ten czas dokonano kilku modernizacji: przekonstruowano silnik (na górnozaworowy) czy wprowadzono wersje sedan i kombi. Przez 22 lata wyprodukowano nieco ponad ćwierć miliona Warszaw. 


Syrena


Syrena do dziś uznawana jest za jedyną w całości polską konstrukcją auta osobowego (nie do końca jest to prawdą, bo owocem pracy krajowych inżynierów był też wytwarzany w Mielcu w latach 1957-1960 Mikrus). Chcąc zminimalizować koszty opracowania nowego modelu, sięgnięto po nietypowe źródło napędu. Było nim dwusuwowy silnik, będący modernizacją konstrukcji znanej z pomp strażackich.


Syrena zadebiutowała w 1957 roku. Dwudrzwiowy sedan przez kolejne lata (wytwarzany był aż do 1983 roku) przechodził szereg modyfikacji. Jednak cały czas jako napęd stosowano silnik dwusuwowy (stąd pogardliwa w PRL nazwa „Skarpeta”, która miała związek z zapachem spalin, którzy kojarzył się z nieświeżą bielizną). Dopiero od modelu 105 drzwi otwierały się „nie pod wiatr” (modele: 100, 101, 102, 103 i 104 pogardliwie nazywano „Kurołapkami”). Syrenę do 1972 roku produkowano w stolicy, potem tylko w Bielsku. „Szczytową” wersją była 105 L (Lux), czyli z lewarkiem do zmiany biegów w podłodze – wcześniej dźwignia była przy kierownicy. Na bazie Syreny powstały wersje użytkowe: furgon Bosto i pick-up R-20. Łącznie wszystkich odmian „Skarpety” wytworzono blisko 415 tysięcy.

 

Żuk


Żuk powstawał w latach 1959-1998. Najwięcej z taśm produkcyjnych zjechało odmian typu furgon: było to auto cenione przez rolników i sadowników. Oczywiście auto modernizowano – zmieniano stylistyczne detale czy wprowadzono odmianę furgon z wydłużoną kabiną oraz przeprojektowano napęd. Dopiero w 1988 roku zadebiutowała odmiana z silnikiem wysokoprężnym (Andoria, moc 70 KM). W PRL Żuki wykorzystywano też jako taksówki bagażowe oraz jako pojazdy strażackie. Łączna produkcja wszystkich odmian szacowana jest na blisko 590 tysięcy.


Nysa


Wytwarzana do 1994 roku Nysa to kolejne auto użytkowe, oparte na pancernej konstrukcji Warszawy. O ile Żuk największą popularność zyskał w wersji ciężarowej (furgon), to Nysa wytwarzana była przede wszystkim w wersji mikrobus. Co ważne – z pojazdów wyprodukowanych nieopodal niemieckiej granicy chętnie korzystała milicja. Przez lata normalnym widokiem na polskich drogach była też sanitarka. Przez 25 lat wytworzono około 380 tys. egzemplarzy – ostatnie nowe Nysy można było kupić w 1996 roku, czyli długo po upadku PRL.


Polski Fiat 125p


W 1967 roku rozpoczęto w FSO produkcję modelu z modnym wówczas nadwoziem złożonym z trzech niemal identycznych brył. Polski Fiat 125p nie był jednak wierną kopią włoskiego Fiata 125 – z niego przejęto karoserię i układ hamulcowy , natomiast ze starszego modelu 1300/1500 gamę silnikową i zawieszenie. Miszmasz pozwolił nie tylko ograniczyć koszty licencji, ale też w kolejnych latach umożliwił eksport auta na rynki zachodnie – Polski Fiat 125p nie miał bezpośredniego odpowiednika u licencjodawcy, co ułatwiło uzyskanie stosownych pozwoleń. 


Polski Fiat 125p powstawał jako sedan, kombi (1972) i pick-up (1975). Niestety wraz z upływem lat, i większą liczbą wytwarzanych w Polsce elementów, spadała jakość. Ten fakt, plus formalny koniec licencji, wpłynął na oficjalną zmianę nazwy. Od 1983 roku „Duży Fiat” oferowany był jako FSO 125p (w tym czasie zniknęła też dumna plakietka umieszczona z boku pojazdu „Licencja FIAT”). Popularny wśród osób należących do ówczesnej klasy średniej samochód wytwarzano do 1991 r. Przez lata auto dominowało w taborach firm taksówkarskich. Odmiany kombi wykorzystywane były i jako karetki, i jako radiowozy. Przez niemal ćwierć wieku bramy żerańskiej fabryki opuściło ponad 1 380 000 egzemplarzy.


Fiat 126p


Umieszczony z tyłu silnik o mocy nieznacznie przekraczającej 20 KM, dwoje drzwi, rozstaw osi 184 cm i prędkość maksymalna 105 km/h – takie parametry miało auto, które zmotoryzowało Polskę. Fiat 126p już w chwili rozpoczęcia produkcji w bielskich zakładach FSM nie był nowoczesny – w roku 1972 z salonów Zachodniej Europy wyjeżdżały przednionapędowe Renault 5, Fiaty 127 czy produkowane od 1959 r. Austiny Mini. Tylny napęd, mikroskopijny bagażnik i ascetyczne wykończenie nie wpłynęły negatywnie na odbiór „Malucha” w PRL. Przez lata był to – poza jeszcze bardziej archaicznymi Syrenami i Trabantami – jedyny realnie dostępny samochód. Prosta konstrukcja sprawiała, że niemal w każdej mieścinie znajdował się warsztat, w którym można było naprawić czy serwisować Polskiego Fiata 126p.


Produkowany do 2000 roku „Maluch” doczekał się licznych modernizacji. Pierwszą poważną było zwiększenie pojemności skokowej (z 594 do 652 cm sześc.). Przełomem, i zarazem porażką, była wersja Bis z jeszcze bardziej przekonstruowanym motorem (pojemność 702 cm sześc., chłodzenie cieczą) oraz z trzecimi drzwiami (w ten sposób Fiat 126p stał się hatchbackiem, nietypowym, bo z umieszczonym z tyłu silnikiem i z dwoma bagażnikami). Łącznie przez niemal trzy dekady w fabrykach w Bielsku-Białej i w Tychach wytworzono ponad 3 300 000 sztuk „Maluchów”, z czego mniej niż 6 proc. przypadało na oferowanego w latach 1987-1991 Bisa.


Dołączcie do nas 29 czerwca 2024 roku w Parku Inscenizacji Historycznych w Kończewicach (gmina Chełmża) i przeżyjcie niezapomniany wieczór pełen historii, muzyki i klasycznych pojazdów!

31 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Kommentare


Post: Blog2_Post
bottom of page