Świat nie jest taki, jak nam się wydaje!
- Piotr Wiśniewski
- 20 sty
- 2 minut(y) czytania
Mapy to jedno z najpotężniejszych narzędzi, jakie stworzył człowiek. To one uczą nas, jak wygląda Ziemia, gdzie leżą państwa i jak duże są kontynenty. Problem w tym, że… większość z nas od dziecka patrzy na świat przez krzywe zwierciadło.

Dlaczego? Bo każda mapa to tylko próba spłaszczenia kuli ziemskiej — trójwymiarowego globu — na płaską kartkę. A tego nie da się zrobić bez zniekształceń. Geografowie tłumaczą to prostą metaforą: spróbujcie rozłożyć skórkę pomarańczy na stole. Nie da się bez jej rozerwania, rozciągnięcia albo zgniecenia. Z Ziemią jest dokładnie tak samo.

Najbardziej znanym przykładem jest odwzorowanie Merkatora. Stworzone w XVI wieku, genialne dla żeglarzy, bo pozwalało prowadzić statek po prostym kursie. Ale dziś — używane w podręcznikach, atlasach i aplikacjach mapowych — kształtuje nasze wyobrażenie o świecie w sposób, którego sam Mercator nigdy nie planował.
Efekt? Nasze „mentalne mapy” są pełne błędów, uproszczone, praktyczne, ale dalekie od rzeczywistości.
A rzeczywistość potrafi zaskoczyć.
Na mapie Merkatora Kanada i Rosja wyglądają, jakby zajmowały jedną czwartą powierzchni Ziemi. W rzeczywistości to… około 5 procent. Grenlandia wydaje się niemal tak duża jak Afryka, choć jest od niej czternaście razy mniejsza.

Antarktyda wygląda jak gigantyczny kontynent, a tymczasem jest kilkukrotnie mniejsza niż Eurazja.

Z kolei Afryka, Ameryka Południowa czy Azja Południowa — regiony położone bliżej równika — na mapie wydają się zaskakująco skromne. W praktyce to jedne z największych mas lądowych na Ziemi. Australia i Indonezja z perspektywy Ameryki Północnej wyglądają jak drobne wysepki, choć w rzeczywistości to ogromne obszary.
I choć mapa Merkatora nigdy nie miała być szkolnym standardem, to właśnie ona ukształtowała sposób, w jaki miliardy ludzi widzą świat. Krytycy zwracają uwagę, że jej zniekształcenia nie są niewinne: powiększają Europę i Amerykę Północną, a pomniejszają kraje bliżej równika — często te, które historycznie miały mniej władzy i zasobów.
Jedno jest pewne: zanim znów spojrzymy na mapę, warto pamiętać, że to tylko przybliżenie. A prawdziwy świat jest znacznie bardziej zaskakujący, niż nam się wydaje.








Komentarze